Notatki z życia 24082011



9 comments:

cynka 27 sierpnia 2011 10:51  

mniammmmmmmmmmmm:))))

marysza 29 sierpnia 2011 13:36  

uwielbiam uwielbiam uwielbiam!!!

reniferek 1 września 2011 08:20  

Jestem zauroczona tym miejscem... Podziwiam Twoją kreatywność...Chciałabym bardzo napisać pare słów o Tobie i Twoim magicznym miejscu na swoim blogu, jeśli pozwolisz oczywiśćie :)...od jakiegoś czasu tu zaglądam i wciąż się zachwycam pomysłowością...Dobrego wszystkiego i pięknego w codzienności, w każdej chwilce dnia:)

N. 14 września 2011 12:37  

świetne ilustracje. ja właśnie zaczynam prowadzić swojego bloga z rysunkami choć dłuugo przymierzałam się do tego pomysłu. Pozdrawiam!

97didek 30 października 2011 14:20  

Hej mam pytanie?! Czy może to być zwykły zeszyt? I jakie są zadania?! :)

Pasiakowa 30 października 2011 15:24  

97didek - jak najbardziej może to być zwykły zeszyt - ja właśnie tak zaczęłam przygodę z niszczeniem swojego. W internecie szukałam wszystkiego, co było związane z Keri Smith i jej Wreck this Journal (link do jej strony znajdziesz u mnie na pasku bocznym)i tak znajdywałam zadania do wykonania. Obecnie mam oryginał, ale już nie jest to taka frajda, jak była z niszczeniem swojego własnego i biedak czeka na moją wenę ;)

Jeśli chodzi o notatki z życia - to prowadzę zapiski tego, co mnie spotyka w zwykłym małym notatniku :)

97didek 30 października 2011 19:09  

Dzięki bardzo! Jednak zdecyduje się na pisanie dziennika, niszczenie próbowałem i to chyba nie dla mnie ;]

Zuza 4 listopada 2011 18:11  

Niesamowity blog! Ja próbuję się wyżywac na razie głównie pisarsko, ale po cichu też trochę rysuję.
Powodzenia i nie trać kreatywności! :)

Anonimowy 3 sierpnia 2012 13:05  

mam wrażenie, że to nie jest twój osobisty notes, pisany dla siebie, tylko "pod bloga", jakies to sztucznie milutkie takie

O projekcie



"Zniszcz ten Zeszyt" powstał jako dość mocna inspiracja pomysłem Keri Smith, która wydała "książkę-dziennik" o wdzięcznym tytule "Wreck this Journal".

Kopiując jej pomysł, postanowiłam stworzyć własny zeszyt, w którym można będzie się wyżywać twórczo (lub nie ;) ) na różne sposoby, by łamać wewnętrzne bariery i zahamowania.

Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny z moich rozpoczętych i porzuconych projektów... Czas pokaże.

-------------------------------
Wrzesień 2010 - pomiędzy karty zeszytu zaczynam wplatać notatki z życia.

-------------------------------
Listopad 2010 - posiadam swój osobisty WTJ by Keri Smith. Teraz będę niszczyć oryginalną wersję.

-------------------------------
Pozdrawiam serdecznie,
Pasiakowa