Niespodzianka

Mam jedną swoją najulubieńszą stronę, którą udało mi się zniszczyć do tej pory. Rozstawać się z nią będzie mi dość trudno, ale cóż - takie zadanie. Może ktoś z Was chciałby zaopiekować się niespodziankową kartką? Jeśli tak, prosiłabym o komentarz pod tym postem (tzn. dokładniej to nad ;) ). Jeśli nie, sama sobie wybiorę ofiarę ;) Na ewentualne zgłoszenia czekam do 14 lutego.

Pognieciona



Zagniecenia dość mocno sugerowały kształt drzewa, dlatego też i owo powstało ;)
Pień, gałęzie i duża część korony rysowana po zagięciach.

Kubeczek




Załatwione. Kartka kubeczkowa obecnie się suszy ;)

Eksperymentalnie


Wygląda na to, iż powtarzanie dość szybko mi się nudzi - dla urozmaicenia powstały różne dziwne maziaje obok pisanych słów ;)

Testowanie


Korzystam dziś ze słońca przebijającego się przez zamrożone chmury i dokumentuję kolejne me destrukcyjne poczynania :) Tym razem strona na przetestowanie nowego piórka i tuszu oraz dziwnych akwarelek ;)

Za chwilę dalszy ciąg programu ;)

O projekcie



"Zniszcz ten Zeszyt" powstał jako dość mocna inspiracja pomysłem Keri Smith, która wydała "książkę-dziennik" o wdzięcznym tytule "Wreck this Journal".

Kopiując jej pomysł, postanowiłam stworzyć własny zeszyt, w którym można będzie się wyżywać twórczo (lub nie ;) ) na różne sposoby, by łamać wewnętrzne bariery i zahamowania.

Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny z moich rozpoczętych i porzuconych projektów... Czas pokaże.

-------------------------------
Wrzesień 2010 - pomiędzy karty zeszytu zaczynam wplatać notatki z życia.

-------------------------------
Listopad 2010 - posiadam swój osobisty WTJ by Keri Smith. Teraz będę niszczyć oryginalną wersję.

-------------------------------
Pozdrawiam serdecznie,
Pasiakowa