Oryginalny WTJ i naklejki z owoców


Aaaaa!!! Mam swój własny oryginalny WTJ!!! Dzięki pomocy Sylwi zwanej Qrczakiem, która pomogła mi zanabyć owy na angielskim ebay'u :)


Tak wygląda pierwsza niszczona strona, sukcesywnie uzupełniana naklejkami z owoców:



... a tak wygląda na chwilę obecną podobna w starym zeszycie:

2 comments:

cynka 3 listopada 2010 22:11  

miałam okazję trzymać w rękach 2:16 zeszycik takowy-bajeczny jest:)
oj będzie się działo!

druga szesnaście 4 listopada 2010 00:26  

świetnie radziłaś sobie i bez oryginału! ;)
bardzo jestem ciekawa spotkania z wersją Keri. będę podglądać.

ja w tej koncepcji najbardziej lubię to, że jestem zwolniona z obowiązku starania się i perfekcjonizmu. i odkrywam, że najczęściej jestem bardzo zadowolona z tego, co mi się tam bałagani.
pozdrawiam.

O projekcie



"Zniszcz ten Zeszyt" powstał jako dość mocna inspiracja pomysłem Keri Smith, która wydała "książkę-dziennik" o wdzięcznym tytule "Wreck this Journal".

Kopiując jej pomysł, postanowiłam stworzyć własny zeszyt, w którym można będzie się wyżywać twórczo (lub nie ;) ) na różne sposoby, by łamać wewnętrzne bariery i zahamowania.

Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny z moich rozpoczętych i porzuconych projektów... Czas pokaże.

-------------------------------
Wrzesień 2010 - pomiędzy karty zeszytu zaczynam wplatać notatki z życia.

-------------------------------
Listopad 2010 - posiadam swój osobisty WTJ by Keri Smith. Teraz będę niszczyć oryginalną wersję.

-------------------------------
Pozdrawiam serdecznie,
Pasiakowa