Torebkowo...


... czyli nadrabiam zaległości w dokumentowaniu działań na zeszycie ;)
Tym razem zawartość mojej torby na dzień 01.02.2010 - jakoś słabo, bo zazwyczaj więcej się w niej mieści ;)

3 comments:

Jaszmurka 7 marca 2010 16:35  

świetnie!~świetnie to wygląda :)

anita22 27 marca 2010 08:26  

noo faktycznie słabo :P ja zwykle się dziwię dlaczego ramię mnie boli po wyjściu z torebką :P

Kanianka 26 sierpnia 2010 08:54  

Świetny pomysł na taki zeszytowy blog :) ale w tej torebce to za dużo nie było :)
pozdrawiam :)

O projekcie



"Zniszcz ten Zeszyt" powstał jako dość mocna inspiracja pomysłem Keri Smith, która wydała "książkę-dziennik" o wdzięcznym tytule "Wreck this Journal".

Kopiując jej pomysł, postanowiłam stworzyć własny zeszyt, w którym można będzie się wyżywać twórczo (lub nie ;) ) na różne sposoby, by łamać wewnętrzne bariery i zahamowania.

Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny z moich rozpoczętych i porzuconych projektów... Czas pokaże.

-------------------------------
Wrzesień 2010 - pomiędzy karty zeszytu zaczynam wplatać notatki z życia.

-------------------------------
Listopad 2010 - posiadam swój osobisty WTJ by Keri Smith. Teraz będę niszczyć oryginalną wersję.

-------------------------------
Pozdrawiam serdecznie,
Pasiakowa