Niespodzianka

Mam jedną swoją najulubieńszą stronę, którą udało mi się zniszczyć do tej pory. Rozstawać się z nią będzie mi dość trudno, ale cóż - takie zadanie. Może ktoś z Was chciałby zaopiekować się niespodziankową kartką? Jeśli tak, prosiłabym o komentarz pod tym postem (tzn. dokładniej to nad ;) ). Jeśli nie, sama sobie wybiorę ofiarę ;) Na ewentualne zgłoszenia czekam do 14 lutego.

17 comments:

ipsa 31 stycznia 2010 14:34  

ha! napisałam nie pod tym (a w zasadzie nad tym) co trzeba;)

anita22 31 stycznia 2010 16:35  

oj ja z rozkoszą znajdę dom dla tejże :P


nawiasem najbardziej podoba mi się biurkowo -śmieciowa :P to chyba słabość do domków :P

cynka 31 stycznia 2010 17:06  

i ja :))) i ja:)))) !!!!

lara 31 stycznia 2010 19:15  

przygarnąć (nawet jakąkolwiek) Twoją stronę to byłby zaszczyt;)

nowalinka 31 stycznia 2010 21:19  

No ba! Co za pytanie Pasiaczku, no ja CHCĘ!!! Kocham Twoją twórczość w każdym wydaniu, na tą kartkę mogę zrobić nawet specjalną gablotkę! :D

aulik 1 lutego 2010 10:47  

też bym chciała taką kartkę! :)))

ankan 1 lutego 2010 14:01  

Ja też się podpisałam pod poprzednim postem :) Oczywiście zgłaszam swoją kandydaturę.

Agata 1 lutego 2010 22:23  

Ja też z chęcią przygarnę stronę z tego zeszytu! :)

Natka 2 lutego 2010 14:24  

Ja moge sie tą stroną zaopiekować! Wszystkie potrzebne certyfikaty mam! :)

Makówka - pełna pomysłów 3 lutego 2010 23:58  

Ja chcę, ja! :) Bardzo jestem ciekawa, którą lubisz najbardziej, mam nawet kilka typów, no i swoje Twoje ulubione:)Coraz bardziej kusi mnie, żeby też sobie zafundować taką terapię przez twórcze niszczenie...

Natka 4 lutego 2010 11:42  

Pisałam już, że mam kwalifikacje? ;)

Kasia 5 lutego 2010 21:12  

ja też chętnie bym przygarnęła, lecz nie wiem czy ręce me godne takiego zaszczytu...

nel 7 lutego 2010 20:18  

też chętnie przygarnęłabym taką karteczkę:)

Niania Ogg 10 lutego 2010 13:36  

By mnie ciut zainspirować
By odwagi trochę dodać
Aby stworzyć coś własnego
Bodźca potrzebowałabym takiego

Będzie ona częścią tego
Co ukrywało się w głowie mej
od czasu pewnego
A że już wydostać się chce
Karteczko zapraszam do nas Cię

Z pozdrowieniami:)

inka 12 lutego 2010 01:30  

Ewentualnie to ja się chętnie stroną zajmę ; >

Rybiooka 12 lutego 2010 12:13  

Ja !! :) ja też ;)

OLIWKA 12 lutego 2010 21:24  

hmmmmmmmmmmmmm stanę i ja Kingo i niech się dzieje wola nieba
zaległa paczuszka wyleci do Ciebie już jutro:)

O projekcie



"Zniszcz ten Zeszyt" powstał jako dość mocna inspiracja pomysłem Keri Smith, która wydała "książkę-dziennik" o wdzięcznym tytule "Wreck this Journal".

Kopiując jej pomysł, postanowiłam stworzyć własny zeszyt, w którym można będzie się wyżywać twórczo (lub nie ;) ) na różne sposoby, by łamać wewnętrzne bariery i zahamowania.

Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny z moich rozpoczętych i porzuconych projektów... Czas pokaże.

-------------------------------
Wrzesień 2010 - pomiędzy karty zeszytu zaczynam wplatać notatki z życia.

-------------------------------
Listopad 2010 - posiadam swój osobisty WTJ by Keri Smith. Teraz będę niszczyć oryginalną wersję.

-------------------------------
Pozdrawiam serdecznie,
Pasiakowa