Dwa żywioły









Jak się okazało, woda była dla zeszytu bardziej niszczycielską siłą.
Strona spalona moim zdaniem jeszcze nie skończona - czekam tylko aż wyschnie ;)
Poza tym dopiero teraz mi się grzbiet zniszczył maksymalnie ;)

5 comments:

nataly*oh 31 października 2009 21:29  

najbardziej podoba mi się strona ze znaczkami. ciekawa mozaika wyszła (:
No i w ogóle falujący zeszyt po kąpieli daje czadu :D.

Jaszmurka 1 listopada 2009 23:42  

Aaaaaaaj Pasiaku boski ten Twój "żurnal" :*:*

Trzymam kciuki żeby udało Ci się go skończyć :D (bo znam to BUM z autopsji niestety... a potem "eee nie chce mi się" :P )

buziole :*

Marysia 5 listopada 2009 13:28  

Super!!!!!!!!!!!!!!!!!

cynka 13 grudnia 2009 21:37  

nooo - ciekawie wyszło... wyschło!

Anonimowy 6 stycznia 2011 02:06  

Cześć wszystkim z tej strony!
Bardzo miło was poznać!
Postaram się udzielać :)
Na razie!
---
[url=http://akcesoria.do.pedicure.makijaz123.com/13/]akcesoria do pedicure[/url]

O projekcie



"Zniszcz ten Zeszyt" powstał jako dość mocna inspiracja pomysłem Keri Smith, która wydała "książkę-dziennik" o wdzięcznym tytule "Wreck this Journal".

Kopiując jej pomysł, postanowiłam stworzyć własny zeszyt, w którym można będzie się wyżywać twórczo (lub nie ;) ) na różne sposoby, by łamać wewnętrzne bariery i zahamowania.

Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny z moich rozpoczętych i porzuconych projektów... Czas pokaże.

-------------------------------
Wrzesień 2010 - pomiędzy karty zeszytu zaczynam wplatać notatki z życia.

-------------------------------
Listopad 2010 - posiadam swój osobisty WTJ by Keri Smith. Teraz będę niszczyć oryginalną wersję.

-------------------------------
Pozdrawiam serdecznie,
Pasiakowa