
.. czyli aromatyczny deser bananowo-waniliowy na kolację :)
Jak widać i tu zrobiłam byka w tłumaczeniu - cóż, zdarza się - ale jest i poprawka. Tym razem zeszyt posłużył mi za talerzyk, za to teraz strona pachnie niesamowicie :)
Smacznego ;)
Etykiety: zadania-wyzwania
Pachnąca...

Do tego zadania musiałam poprosić pewnego Ktosia do pomocy ;)
Jeszcze nie jestem pewna, czy strona jest skończona - być może powstanie tu jeszcze rysunkowe udokumentowanie zadania.
Etykiety: zadania-wyzwania
Wieczorna przejażdżka

Zanim wybraliśmy się z J. na wieczorne odwiedziny cmentarza w Święto Zmarłych, zeszyt został podłożony pod koła samochodu. Przejażdżkę jakoś przeżyłam, natomiast emocji dostarczył mi samochód, który chciał zaparkować się na naszym miejscu - myślałam, że zeszyt dosłownie zginie pod kołami ;)
Etykiety: zadania-wyzwania
Ponumerowane


Strony zostały wreszcie ponumerowane - i to na różne sposoby. Pobawiłam się w przyklejanie rub-ons'ów i pomachałam trochę kolorowymi cienkopisami :)
Etykiety: zadania-wyzwania
Dwa żywioły








Jak się okazało, woda była dla zeszytu bardziej niszczycielską siłą.
Strona spalona moim zdaniem jeszcze nie skończona - czekam tylko aż wyschnie ;)
Poza tym dopiero teraz mi się grzbiet zniszczył maksymalnie ;)
Etykiety: zadania-wyzwania
Pisanie i szorowanie


Cztery wyrazy już wcześniej tu prezentowałam, ale znajdują się zaraz obok podrapanej paznokciami i poszorowanej papierem ściernym strony, której tu jeszcze nie było.
Po dokonaniu szurania papierem ściernym po kartce, kawałek który używałam - przykleiłam do strony - tak na pamiątkę. Okazało się po chwili, że był to płaszcz nowego szpiega z Krainy Deszczowców ;)
Etykiety: zadania-wyzwania
